Branża transportowa ulegnie transformacji w ciągu najbliższej dekady

0
13416
Elektromobilność wpłynie na transformację branży transportowej

Firma doradcza PwC przygotowała zestawienie dla branży transportu wspólnie ze Związkiem Pracodawców „Transport i Logistyka Polska”. Według raportu „Transport przyszłości. Raport o perspektywach rozwoju transportu drogowego w latach 2020-2030” wyzwania, przed którymi stoi polski transport, będą miały decydujący wpływ na rozwój branży transportowej w najbliższej dekadzie.

Według raportu PwC oraz Związku Pracodawców polska branża transportu ulegnie transformacji w ciągu najbliższej dekady. Przekształcenia będą wymuszone m.in. zmianami w prawie, technologii oraz niedoborem kierowców. Ważnym i podkreślanym problemem jest niedobór zawodowych kierowców, który w 2022 r. wg prognoz może wynieść nawet 200 tys. os.

Macień Wroński, Prezes Związku Pracodawców „Transport i Logistyka Polska”, tłumaczy: „Współdzielenie na pewno jest w stanie zmienić rynek poprzez zmniejszenie kosztów transportu. Przykładowo, Uber obniżył ceny przejazdów, równocześnie aktywizując użytkowników, którzy wcześniej nie korzystali z przewozów. Sharing to zatem czynnik zwiększający efektywność i generujący popyt wśród nowych grup użytkowników. W transporcie drobnicy i przewozów całopojazdowych działania zgodne z tym modelem mogą zmniejszyć koszty dla przewoźników i pozwolić na zwiększenie marż”.

Autorzy raportu wskazali 5 najważniejszych czynników, które w najbliższym czasie będą miały największy wpływ na rozwój branży transportowej. Mowa o wzroście przewozów krajowych w imporcie oraz eksporcie, gdzie prognozuje się wzrost gospodarczy. Następnie o reorganizacji przewozów międzynarodowych w związku ze zmianami prawa w UE, która przygotowuje fundamentalne zmiany regulacji odnośnie do transportu drogowego, a w tym również przepisy Pakietu Mobilności. Dalej o niedoborze kierowców, co będzie się stale pogłębiać i w 2022 r. może wynosić nawet 200 tys. os. Kolejno o digitalizacji transportu w 4 obszarach, m.in. informatyzacji procesów, rozwoju platform cyfrowych do zamówień usług online, wchodzeniu dużych spółek na rynek transportu i logistyki oraz intensyfikacji wchodzenia na rynek zaawansowanych rozwiązań z obszaru telematyki, rozwiązań opartych na blockchain i sztucznej inteligencji. Ostatnim czynnikiem jest industrializacja (autonomizacja pojazdów i rozwój napędów alternatywnych).

Przeczytaj także:  Wzrosła liczba samochodów elektrycznych na polskich drogach

Industrializacja

Piątą siłą, która zrewolucjonizuje transport drogowy oraz zmniejszy lukę podaży kierowców w kraju w nadchodzącej dekadzie, będzie wg raportu industrializacja. Za sprawą 2 czynników technologicznych nastąpi przekształcenie branży z tradycyjnej na uprzemysłowioną. Jest to autonomizacja pojazdów i rozwój napędów alternatywnych.

Zgodnie z danymi z raportu, autonomizacja pojazdów pozwoli obniżyć koszty działalności o około 15 proc. do 2025 r. przez zmniejszenie kosztów pracy. Potencjalnie można bybyło osiągnąć około 28 proc. w 2030 r. w porównaniu do 2016 r. Autonomizacja przyczyni się też do spadku zapotrzebowania na kierowców, a co za tym idzie, wzrośnie zapotrzebowanie na specjalistów, którzy obsługują systemy autonomiczne w zakresie konfiguracji, programowania, utrzymania i bieżącego nadzoru.

Z kolei rozwój napędów alternatywnych przystosuje branżę do wciąż wzrastających wymagań w zakresie emisji dwutlenku węgla oraz długookresowo umożliwi ograniczenie kosztów transportu. Ten wpływ będzie można zaobserwować nie prędzej niż w 2025 r. Silnik diesla pozostanie standardem krótkoterminowym, gdyż dominuje jeszcze w branży. Z kolei w transporcie ostatniej mili prognozuje się popularyzację pojazdów elektrycznych i zasilanych CNG, natomiast auta napędzane LNG będą popularne na długich połączeniach. W Europie, w fazie testów pozostaje napęd wodorowy.

Rozwój nowych technologii idzie w parze z wysokimi nakładami pieniężnymi, dlatego też rozwiązania w zakresie autonomii oraz napędów będą łatwiej dostępne dla dużych przewoźników, którzy mają większe zdolności inwestycyjne, co może stanowić czynnik zwiększenia poziomu koncentracji w branży.

Jak czytamy w raporcie: „Technologie związane z autonomizacją pojazdów są obecnie w fazie testów. Dlatego zastosowania pojazdów autonomicznych na większą skalę można spodziewać się po roku 2025. Z tego samego powodu, w pierwszej kolejności można oczekiwać ich szerszego zastosowania poza obszarami miejskimi (na autostradach) oraz na terenach zamkniętych. W połowie najbliższej dekady popularna stanie się częściowa autonomizacja w postaci konwojowania pojazdów z jednym kierowcą prowadzącym kilka pojazdów. Dopiero bliżej roku 2030 będzie można obserwować wdrożenia w większej skali pojazdów w pełni zautonomizowanych. W zakresie napędów alternatywnych, do użytku trafiły pojazdy np. z napędem LNG. Pojazdy z napędem elektrycznym pojawiają się również w transporcie ostatniej mili w miastach tam, gdzie konieczność ładowania pojazdu nie stanowi ograniczenia dla jego działania. Na rynku europejskim nie pojawiły się jeszcze samochody ciężarowe o napędzie wodorowym – napęd taki stosuje się już np. w autobusach miejskich, jednak na bardzo ograniczoną skalę. Barierą dla popularyzacji napędów alternatywnych jest przede wszystkim brak infrastruktury ładowania/tankowania oraz wysoki koszt produkcji, który przekłada się na niekonkurencyjną cenę pojazdów. Dlatego dla ich popularyzacji konieczne jest wsparcie ze strony administracji publicznej i nie należy się spodziewać dużej skali ich zastosowania przed rokiem 2025”.

Przeczytaj także:  Strefa skuterów elektrycznych blinkee.city w Bydgoszczy powiększona o Fordon

Rekomendacje

Z rekomendacji zamieszczonych w raporcie wynika, iż przedsiębiorcy transportowi powinni zacząć wdrażać zaawansowane rozwiązania technologiczne w omawianych obszarach, ponieważ pomoże to w zmniejszeniu kosztów w perspektywie czasu. Natomiast krótkoterminowo zwiększą one poziom nakładów inwestycyjnych. Zwiększanie marż przez przewagę technologiczną będzie kluczem do sukcesu i poskutkuje zmniejszeniem kosztów pracy i użytkowania infrastruktury. Dla małych przewoźników takie rozwiązania mogą jednak okazać się zbyt drogie. Z kolei administracja państwowa powinna stworzyć warunki dla bezproblemowego wdrażania nowych rozwiązań w zakresie autonomizacji, automatyzacji i rozwoju nowoczesnych napędów.

Małgorzata Piotrowicz, ekspert z firmy Huber, komentuje: „W dzisiejszych czasach rozwój technologii ma kluczowe znaczenie. Każda decyzja ma wpływ na efektywność oraz konkurencyjność przedsiębiorstwa. Postęp technologiczny powinien iść w parze z regulacjami prawnymi, które obecnie nie nadążają za potrzebami rynkowymi”.

avatar
  Obserwuj  
Informuj o