Butelczyny, czyli nowe życie butelek w duchu Zero Waste

0
168
Nowe życie butelek w duchu Zero Waste

Bardzo często zużyte opakowania wyrzucane są do kosza na śmieci bez żadnej segregacji. Powstał jednak pomysł na stworzenie czegoś, co przyczyni się do ograniczenia odpadów, a zarazem stworzenia zupełnie czegoś nowego. Tak powstały Butelczyny. O zaletach nadawania drugiego życia szklanym butelkom opowie – pomysłodawca przedsięwzięcia Daniel Zmarlicki, Butelczyny.

Dorota Gościniak z OSHARE News: Tworzy Pan szklane produkty z recyklingu butelek. Skąd pomysł na takie przedsięwzięcie?

Daniel Zmarlicki, Butelczyny: Od lat wraz z żoną staramy się żyć proekologicznie. Ograniczanie ilości produkowanych śmieci i segregacja to rzeczy, które powinny być powszechnie stosowane w każdym gospodarstwie domowym. Chciałem pójść o krok dalej. O ile w domowych warunkach ciężko jest przetworzyć plastik, to szklane butelki dają już możliwość działania. Na początek postanowiłem zrobić wazony ze szklanych butelek, używając gorącego sznurka i wody. Metoda faktycznie działa, jednak jej skuteczność to zaledwie 20 procent i niestety nie można tu mówić o jakiejkolwiek precyzji cięcia szkła. Sama idea tworzenia użytkowych naczyń ze starych butelek bardzo mi się spodobała, dlatego postanowiłem poszukać rozwiązania dającego mi możliwość kontrolowanego cięcia. Zakupiłem specjalną piłę i tak zaczęła się moja przygoda z cięciem butelek na większą skalę.

Dorota Gościniak: Wykorzystując recykling butelek do tworzenia produktów, wpisuje się Pan w ideę zero waste. Od początku towarzyszyła Panu taka idea?

Daniel Zmarlicki: Tak jak wspominałem wcześniej, staramy się wraz z żoną żyć proekologicznie, więc idea Zero Waste jak najbardziej wpisuje się w nasze przekonania, a co za tym idzie w życie codzienne. Projekt Butelczyny powstał by ruch Zero Waste jeszcze bardziej rozpropagować, na początku wśród znajomych, później na szerszą skalę. Nasze produkty opierają się na butelkach, które zostały już opróżnione i które w większości przypadków kwalifikowane są jako śmieci. Działamy głównie na butelkach bezzwrotnych, dając im zupełnie nowe życie.

Przeczytaj także:  Auta elektryczne na minuty pojawiły się w gminie Michałowice

Dorota Gościniak: Ile trwa proces stworzenia jednego produktu?

Daniel Zmarlicki: Proces tworzenia poszczególnych produktów znacznie różni się od siebie, więc nie można jednoznacznie określić nakładu czasu. Trzeba pamiętać, że tworzenie nie ogranicza się  do przecięcia butelki. Proces zaczynamy od pozyskania danej butelki, następnie ściągamy z niej etykietę (co w niektórych przypadkach zajmuje bardzo dużo czasu). Następnie tniemy i parokrotnie szlifujemy krawędzie. To waśnie szlifowanie jest najbardziej czasochłonne. Przykładamy do tego bardzo dużą wagę. W niektórych przypadkach dochodzi też klejenie. Stworzenie jednego produktu waha się od 0,5 do 2 roboczogodzin.

Dorota Gościniak: Wszystkie produkty tworzone są całkowicie przez Pana?

Daniel Zmarlicki: Tak,  wszystkie produkty wykonuję samodzielnie. Przy części zadań mogę liczyć na pomoc rodziny, na przykład przy ściąganiu etykiet, ostatecznym myciu czy pakowaniu produktów. Jednak obróbka szkła to moja domena.

Dorota Gościniak: Czy produkty z recyklingu butelek są bezpieczne?

Daniel Zmarlicki: Zdecydowanie tak. Szkło jest trwałym materiałem powszechnie używanym od setek lat. Nasze produkty bazują na butelkach, których pierwotnym zadaniem jest bezpieczny transport ciekłych produktów od producenta do klienta. Więc jeśli chodzi o jakość butelek, to nie mamy żadnej wątpliwości, że dostosowane są do burzliwego przebiegu tego procesu.

Natomiast po naszej stronie proces cięcia i szlifowania odbywa się z zachowaniem najwyższych standardów. Każda krawędź jest kilkukrotnie szlifowana, co daje gwarancję bezpieczeństwa użytkowania. Sami w domu używamy szklanek naszej produkcji, więc można powiedzieć, że zostały przetestowane na nas samych.

Dorota Gościniak: Czy rozważał Pan możliwość wykorzystania innych przedmiotów z recyklingu, aby stworzyć kolejne produkty?

Daniel Zmarlicki: Obecnie naszą domeną jest szkło butelkowe. Sama nazwa Butelczyny wskazuje na produkty typowo z butelek.  Muszę przyznać, że jest to tak duża różnorodność form, że jeszcze wiele pomysłów jest w naszych głowach. Nie wykluczam jednak w przyszłości innych projektów bazujących na innych przedmiotach. Kto wie, co jeszcze wykiełkuje?:)

Przeczytaj także:  Magazyny energii GreenWay Polska zwiększą szybkość ładowania samochodów

Dorota Gościniak: Czy prowadzi Pan warsztaty z wykorzystania przedmiotów z recyklingu lub planuje takie?

Daniel Zmarlicki: Warsztaty to idealny sposób do propagowania idei zero waste. Do tej pory nie miałem przyjemności ich prowadzić, ale pojawiły się pomysły i propozycje warsztatowe, więc myślę, że już niedługim czasie będę miał taką możliwość.

Dorota Gościniak: Skąd pozyskuje Pan materiały na swoje produkty? Czy są to tylko zasoby z Pana gospodarstwa domowego, czy np. przyłączają się do tego rodzina, znajomi?

Daniel Zmarlicki: Wokół Butelczyn zawiązała się pewnego rodzaju społeczność. Rodzina, znajomi, sąsiedzi i lokalni restauratorzy zgłaszają się do nas z fajnymi butelkami. Z biegiem czasu materiały same zaczęły do nas docierać z różnych źródeł.

Dorota Gościniak: Czy wiąże Pan swoją przyszłość z tym przedsięwzięciem?

Daniel Zmarlicki: Na razie traktuję Butelczyny jako hobby i spełnianie marzeń. Zawsze chciałem prowadzić swoją działalność i czerpię z tego ogromną satysfakcję. Na pewno będę chciał to kontynuować,  bo widzę, że klienci doceniają nasze produkty. Mam również sporo pomysłów na dalszy rozwój działalności i poszerzanie asortymentu. Zapraszam do śledzenia naszych poczynań na Facebooku czy Instagramie.

Źródło zdjęcia: Daniel Zmarlicki, Butelczyny

avatar
  Obserwuj  
Informuj o