KGHM testuje auta elektryczne

0
124
KGHM auta elektryczne

Zarząd KGHM wprowadza do kopalń auta elektryczne. Pojazdy mają stopniowo zastąpić samochody z napędem spalinowym.

Podziemne wyrobiska wraz z siecią dróg we wszystkich kopalniach KGHM osiągają łącznie ok. 2 tys. km. Dystans pokonywany jest przez 300 samochodów terenowych, gdzie każdy z nich przejeżdża ok. 130 km na dobę. Dzięki zmianie floty spółka przyczyni się do szerzenia ekologii i zyska oszczędności.

KGHM rozpoczął testy elektrycznego Sokoła 4×4, który został dostarczony przez firmę produkującą auta do rajdu Dakar. Do tej pory sprawdzano go w kopalniach odkrywkowych, straży granicznej i służbach leśnych. Obecnie rozpoczęto jazdę po terenach odpadów poflotacyjnych „Żelazny Most”.

 Po testach sprawdzających wszystkie techniczne parametry auta nasi inżynierowie określą, jaki jest rzeczywisty potencjał tego pojazdu i jego przydatność dla nas – podkreślił Radosław Stach, wiceprezes zarządu ds. produkcji KGHM Polska Miedź S.A.

Samochód został zbudowany na nadwoziu auta Land Rover Defender, który od lat jest używany w kopalniach KGHM. Polskim wkładem jest system do zarządzania pracą jego podzespołów tzw. EVACT (Electric Vehicle Acquisition and Control Technology). Działanie silnika, falownika i akumulatorów nadzoruje moduł sterujący. Akumulatory zostały ukryte w podłodze, przez co zmodyfikowano nadwozie i ramy. Sokół może przejechać na jednym ładowaniu ok. 200 km. Napędy elektryczne przewyższają silniki spalinowe ze względu na konstrukcję i charakter pracy.

Konwersja auta klasycznego na elektryczne wpisuje się w projekt elektromobilności oraz Gospodarki Obiegu Zamkniętego (GOZ).

 Ze względu na trudne warunki oraz zróżnicowanie terenu to idealne miejsce do testowania prototypu. Sprawdzamy, jak działa napęd elektryczny na wzniesieniach, jak szybko się ładuje, jak działa odzysk energii. Zauważyliśmy, że podczas zjazdu z koron zbiornika samochód praktycznie nie wymaga użycia hamulców, właśnie wtedy jest odzyskiwana energia i baterie się ładują – tłumaczy Przemysław Nowak, dyrektor naczelny Zakładu Hydrotechnicznego.

Przeczytaj także:  Solaris dostarczy do Szwecji 50 kolejnych autobusów bezemisyjnych i niskoemisyjnych

– Testowany pojazd ma moc 220 kW oraz moment obrotowy 350 Nm, co w porównaniu do diesli powoduje, że jest „dostępny” praktycznie od startu. To daje mu istotną przewagę w warunkach terenowych, takich jak wyrobiska podziemne. Ponadto silnik elektryczny waży zaledwie 20 kilogramów. Kolejny parametr warty uwagi to zdolność do pokonywania wzniesień o pochyleniu nawet do 45 stopni  podkreślił Wojciech Sygnatowicz, główny inżynier Wydziału Badań i Rozwoju KGHM.

 – To kolejny krok w stronę zmniejszania emisji spalin, poprawy warunków pracy w wyrobiskach podziemnych oraz poprawy ochrony środowiska. Potencjalnie to także duże oszczędności dla firmy – mówi Adam Bugajczuk, wiceprezes KGHM ds. rozwoju.

Próby praktycznego wykorzystania modelu elektrycznego auta to pierwszy etap projektu, w ramach którego zaplanowano testowanie różnych maszyn górniczych z napędami elektrycznymi. W planach jest również określenie ich wpływu na produkcję górniczą, infrastrukturę energetyczną oraz organizację pracy w oddziałach górniczych. Projekt elektromobilności wpisuje się w strategię KGHM, która stawia na Elastyczność, Efektywność, Ekologię i E – Przemysł (#4E).

Źródło zdjęcia: KGHM Polska Miedź S.A. 

avatar
  Obserwuj  
Informuj o