Po-Dzielnia, czyli freeshop z przesłaniem

0
74
Po-Dzielnia freeshop

Poznański freeshop promuje ekonomię współdzielenia, która przypadła do gustu mieszkańcom miasta. W ofercie można znaleźć ubrania, dodatki, książki lub inne artykuły, którymi można się wymieniać.

Sharing economy to trend, który wkroczył w wiele dziedzin. Dzięki temu ogranicza się produkcję nowych przedmiotów, ale też nadaje się drugie życie będącym już są w naszym posiadaniu. Wszystkim można się dzielić – taką misję promuje Po-Dzielnia. To miejsce, z którego za darmo zabiera się potrzebny przedmiot, ale też zostawia taki, z którego się nie korzysta. Dodatkowo prowadzone są tam warsztaty i spotkania. O pomyśle, działaniach i funkcjonowaniu Po-Dzielni rozmawialiśmy z Panią Anną Kaczmarek.

Dorota Gościniak: Co zainspirowało Państwa do stworzenia centrum ekonomii współdzielenia, którym jest Po-Dzielnia? 

Anna Kaczmarek Po-Dzielnia: Projekt Po-Dzielni wyrósł z dwuipółletniego doświadczenia istnienia kilku szaf (giveboksów) w Poznaniu. Z naszych obserwacji jasno widać było wśród mieszkańców i mieszkanek Poznania, że chcą się dzielić przedmiotami z innymi. Po-Dzielnia, podobnie jak giveboksy, jest miejscem, z którego za darmo zabieramy rzeczy, które nam posłużą i w którym zostawiamy niepotrzebne nam już rzeczy w dobrym stanie. 

Po-Dzielnia freeshop
fot. D. Mielcarzewicz

Dorota Gościniak: Z jakim odzewem spotkał się projekt?

Anna Kaczmarek: Projekt został bardzo pozytywnie odebrany, w kilka miesięcy przybyło nam obserwujących  w mediach społecznościowych (obecnie liczba ta wynosi ponad 20 tys. obserwujących nas osób).

Na prowadzone przez nas wykłady przychodzi bardzo dużo osób, często jest problem z miejscami siedzącymi. Podobnie jest z warsztatami, które są u nas prowadzone. 

Dorota Gościniak: Państwa celem jest promocja sharing economy. Czy świadomość ludzi w tym zakresie jest bardzo rozwinięta?

Anna Kaczmarek: Widzimy stopniowe zmiany, jednak nadal jest to obszar, który wymaga oswojenia i poznania. Wiele osób traktuje Po-Dzielnię jako miejsce, w którym mogą się „pozbyć” niepotrzebnych rzeczy i tym samym pomóc potrzebującym. Dlatego tak ważne dla nas jest, by trafiać właśnie do tych osób, które stać na kupowanie, by tego nie robiły, albo przynajmniej zastanowiły się dobrze nad swoimi konsumenckimi wyborami. 

Przeczytaj także:  Super fashion współdzielenia

Dorota Gościniak: Jakie rzeczy można ze sobą przynieść?

Anna Kaczmarek: W zasadzie wszystko, co jesteśmy w stanie unieść i nie jest dużym gabarytem. Nie przyjmujemy jedzenia oraz zwierząt, ale można do nas wejść ze swoim czworonogiem, czeka na niego miska ze świeżą wodą.

Dorota Gościniak:  Co jest najczęściej przynoszone?

Anna Kaczmarek: Najczęściej pojawiają się ubrania damskie i dziecięce, książki i artykuły kuchenne. Pojawiają się też sprzęty sportowe np. buty narciarskie, ale także maszyny do pisania lub inne zaskakujące przedmioty. 

Dorota Gościniak: Czy istnieje limit rzeczy zarówno tych, które można przynieść, jak i tych, które można ze sobą zabrać?

Anna Kaczmarek: Tak, prosimy, by nie przynosić zbyt wielu rzeczy na raz oraz by odzież była wyprana i bez uszkodzeń. Nie ma ograniczeń w ilości zabieranych rzeczy, można zabrać, ile się chce. 

avatar
  Obserwuj  
Informuj o