Prywatne akademiki – stosunkowo nowy kierunek z wielkim potencjałem

0
8198
Prywatne akademiki - stosunkowo nowy kierunek z wielkim potencjałem - OSHARE News

Na polskim rynku coraz prężniej rozwija się nowy, uznany za niezagospodarowaną niszę, sektor nieruchomości inwestycyjnych. Przykładem są prywatne domy studenckie na wynajem. W Europie Zachodniej sektor ten generuje stabilny i solidny zwrot z inwestycji. Według raportu Coliers International i CMS z kwietnia tego roku, w ciągu najbliższej dekady Europa Środkowo – Wschodnia może borykać się z niedoborem mieszkań studenckich. Przyczyną takiego stanu rzeczy są zmiany demograficzne oraz napływ studentów zagranicznych.

Według danych Głównego Urzędu Statystycznego, w roku akademickim 2018/2019 w uczelniach kształciło się 1230 tys. osób. Z roku na rok liczba rodzimych studentów maleje, ale za to liczba studentów zagranicznych rośnie. Ze wstępnych wyników GUS za mijający rok akademicki wynika, że 78,3 tys. osób ze wszystkich żaków to cudzoziemcy. Według prognoz ekspertów z Metropolitan Investment, w ciągu trzech lat wartość ta może oscylować wokół 100 tys. osób. Najpopularniejszym ośrodkiem akademickim w kraju jest Warszawa, potem reszta miast wojewódzkich. Na dziesięciu największych polskich uczelniach studiuje około ¼ wszystkich studentów.

Mówiąc o rynku prywatnych domów studenckich, należy zwrócić uwagę na kilka faktów. Oprócz wspomnianego wyżej stosunku liczbowego rodzimych studentów do zagranicznych są też inne zależności. Ilość domów studenckich przy uczelniach publicznych się nie zmienia (a standard co poniektórych może pozostawiać wiele do życzenia). Co za tym idzie, coraz trudniej dostać się do uczelnianego akademika ze względu na brak miejsc. Ponadto wynajem mieszkań czy pokoi z roku na rok drożeje. Ceny mogą być barierą nie do przejścia dla niektórych studentów. Idea prywatnych domów studenckich wydaje się zatem być doskonałą alternatywą. Na razie ten sektor inwestycyjny stanowi marginalną podaż przestrzeni dla młodych osób stojących u progu dorosłości, mimo że stanowi doskonałą alternatywę dla akademików uczelnianych lub stancji. W tym miejscu pojawia się dysproporcja między ilością oferowanych miejsc a liczbą studentów. Jedynie 15 proc. młodych ludzi studiujących dziennie może liczyć na zakwaterowanie w akademiku.

Polski rynek prywatnych domów studenckich

Anna Pawłowska, Manager ds. Analiz Rynkowych w Metropolitan Investment S.A., komentuje: Rynek prywatnych akademików w Polsce jest względnie nową kategorią nieruchomości komercyjnych i nie jest jeszcze tak popularną i dostępną formą zakwaterowania dla studentów, jak ma to miejsce między innymi w Wielkiej Brytanii. Tam rynek prywatnych akademików jest względnie dojrzały, a miejsc w tego typu obiektach regularnie przybywa. Zmiany na krajowym rynku prywatnych domów studenckich upatruje się w danych liczbowych w odniesieniu do studentów uczących się w Polsce i w zakresie szkolnictwa wyższego jako całości. Ponadto impulsem do rozwoju oraz wdrożenia tego typu koncepcji w Polsce były doświadczenia oraz obserwacje zagranicznych rynków (USA, Wielka Brytania). Powstała nisza rynkowa w stosunkowo krótkim czasie stała się obiektem zainteresowania inwestorów. Są to typowe inwestycje deweloperskie. W ich ramach powstają nie tylko nowe obiekty, ale zarazem następuje adaptacja oraz zmiana funkcji części lub całości już istniejących budynków. Prywatne akademiki usytuowane są w pobliżu największych i zarazem najpopularniejszych uczelni – dodaje Anna Pawłowska. Marek Obuchowicz, właściciel Student Depot i partner w Griffin Real Estate, nadmienia: Prywatne akademiki zaspokajają niecałe 0,5 proc. zapotrzebowania na zakwaterowanie wśród osób studiujących w naszym kraju. To bardzo niewiele – w Wielkiej Brytanii, która jest europejskim liderem, to ok. 25 proc., w największych miastach Europy Zachodniej – od 5 do 7 proc.

Zapytaliśmy ekspertów, co sądzą o zmianach na rynku. Według eksperta Metropolitan Investment Anny Pawłowskiej: Zwiększające się zainteresowanie oraz zaangażowanie inwestorów w prywatne akademiki jest uzasadnione. Na rynku w tym zakresie są jeszcze duże możliwości. Sami zrealizowaliśmy i oddaliśmy do użytkowania nowoczesny prywatny akademik w Gdańsku, który oferuje 60 mikroapartamentów. W najbliższym otoczeniu inwestycji znajdują się dwie topowe uczelnie – Politechnika Gdańska oraz Gdański Uniwersytet Medyczny. Również w Gdańsku trwają prace wykończeniowe kolejnego naszego obiektu. Olimpijskie Apartamenty to inwestycja, w ramach której wkrótce na potrzeby studentów przekazanych zostanie 39 mikroapartamentów z własnymi łazienkami i aneksami kuchennymi.

Natomiast Marek Obuchowicz stwierdził: Widzimy ogromny potencjał tego rynku, stąd utworzenie w 2015 roku – przez Griffin Real Estatei Oaktree Capital Management – platformy Student Depot, która w tej chwili jest największym w Polsce – a także najszybciej rozwijającym się – właścicielem i operatorem prywatnych akademików. W maju tego roku platforma Student Depot pozyskała bardzo poważnego inwestora, Kajima Student Housing Limited, z którym aktywnie rozwijamy portfolio nieruchomości i intensywnie poszukujemy działek pod nowe projekty.

Podaż

Większość  domów studenckich w Polsce to akademiki, którymi zarządzają poszczególne uczelnie. Według raportu Metropolitan Investment z 2018 roku, zazwyczaj są to obiekty o raczej niskim standardzie. Kuchnie i łazienki są zwykle współdzielone przez większą grupę (przez jeden poziom bądź jego połowę). Dodatkowo maleje liczba osób zakwaterowanych w akademikach – w 2000 roku było to 144 tys. os., a w 2016 roku już jedynie 101 tys. os. To spadek niemalże o 30 proc. Znaczna część tej zmiany tyczy się akademików publicznych. Anna Pawłowska twierdzi, że przyczyny tego zjawiska należy upatrywać w wyłączaniu części obiektów z eksploatacji. Trzeba zauważyć, iż część budynków jest w stanie remontu i modernizacji. Ponadto w latach 2010 – 2015 w związku z przebudową pokoi 3 – 4 – osobowych na 1 – 2 – osobowe ogólna liczba dostępnych miejsc w publicznych domach studenckich zmniejszyła się o niemal połowę. Natomiast co do prywatnych akademików, to na chwilę obecną w Polsce funkcjonuje ich około 100, co daje 6,5 tys. miejsc. Z kolei na etapie budowy jest kolejnych 7, które po zrealizowaniu zwiększą podaż o kolejne 2,5 tys. miejsc. Warto zaznaczyć, że prace koncepcyjne i projektowe nad kolejnymi 15. nowymi akademikami są w toku. Zainteresowanie tym segmentem nieruchomości jest, jak widać, spore. Dotychczasowe inwestycje stanowią majątek pojedynczych osób fizycznych i prawnych. Anna Pawłowska dodaje, że: W porównaniu do obiektów publicznych poziom obłożenia jest obecnie wyższy. W 2016 roku osiągnął ponad 80 proc. wszystkich dostępnych miejsc. W publicznych domach studenckich obłożenie systematycznie spada i wynosi obecnie poniżej 80 proc. Należy jednak zaznaczyć, że uczelnie publiczne w swoich domach studenckich rezerwują część miejsc dla doktorantów oraz pracowników naukowych, przez co przestrzeń dostępna dla studentów jest dodatkowo ograniczona. Czynniki, jakie są brane pod uwagę przez uczelnie, przyznając miejsca w akademikach, to status materialny studenta i odległość od miejsca zamieszkania. Z uwagi na to jedną z preferowanych grup przy akomodacji są obcokrajowcy i osoby z niskimi dochodami netto na 1 członka rodziny. Publiczne akademiki nie mają wystarczającej liczby miejsc, aby zapewnić pokój wszystkim chętnym. Studenci stacjonarni są głównymi beneficjentami tego modelu zakwaterowania. Jednak i w ich sytuacji z zapewnieniem miejsc jest ciężko – domy studenckie są w stanie pomieścić jedynie 14 proc. z nich. Pomimo spadku ogólnej liczby studentów wskaźnik utrzymuje się na zbliżonym poziomie ze względu na równoległą likwidację części miejsc głównie w publicznych akademikachnadmienia Anna Pawłowska. Pozostała część studentów szuka pokojów na własną rękę. Osoby z nieco większym budżetem mogą pozwolić sobie na kawalerki. Reszta szuka miejsca dla siebie w mieszkaniach współdzielonych ze studentami lub rodzinami oferującymi pokoje na wynajem.

Przeczytaj także:  Wypożyczalnia strojów, czyli jak na chwilę zamienić się w superbohatera

Wyposażenie prywatnych akademików i udogodnienia dla studentów

Student Depot oferuje głównie pokoje jednoosobowe z niewielką kuchnią i łazienką. Pokoje są wyposażone w nowoczesne sprzęty oraz w pełni umeblowane, z dostępem do WiFi. W przestrzeni wspólnej znaleźć można tzw. pokoje cichej nauki, siłownie czy strefy wypoczynku. Na terenie wszystkich obiektów znajduje się ochrona. Metropolitan Investment trzyma pieczę nad Gdańskim Harwardem, w którym znajduje się 60 lokali o powierzchni od 12 m kw do 23 m kw. Każdy z nich posiada własną kuchnię i łazienkę. W ofercie znajdują się pokoje jedn- i dwuosobowe, w pełni wyposażone – posiadają niezbędne akcesoria kuchenne, łazienkowe, a także monitor z możliwością podpięcia TV na zamówienie, dostęp do internetu i klimatyzację. Co dwa tygodnie w każdym mikroapartamencie jest wymieniana pościel oraz ręczniki. Dodatkowo istnieje możliwość zamówienia serwisu sprzątającego (odpłatnie). W akademiku jest też pralnia, zewnętrzne patio oraz parkingi – dla aut i rowerów.

Umiejscowienie ośrodków, ceny i liczba pokoi

Obecnie Metropolitan Investment posiada jeden prywatny akademik – Gdański Harward, oddany do użytku z początkiem 2019 roku. Znajduje się on przy ul. Do Studzienki 65 w Gdańsku. Karol Piszcz, rzecznik prasowy MI, zaznacza: Jesteśmy także na etapie prac wykończeniowych drugiej inwestycji zlokalizowanej w Gdańsku. Olimpijskie Apartamenty to obiekt, który zaoferuje studentom 39 nowoczesnych mikroapartamentów. W Gdańskim Harwardzie dostępnych jest 60 lokali. Ich ceny wahają się między 1300 a 1600 zł netto miesięcznie w zależności od metrażu.

Platforma Student Depot zarządza blisko 1550 miejscami w prywatnych akademikach. Są one ulokowane w Poznaniu, Lublinie, Wrocławiu i Łodzi. Latem tego roku w Warszawie dostanie oddany do użytku obiekt posiadający ok. 500 miejsc. Na 2020 rok zaplanowane jest otwarcie nowego domu studenckiego w Gdańsku, a na przełomie 2020/2021 i później powstaną kolejne obiekty w stolicy, Krakowie i Wrocławiu. W Student Depot ceny wahają się między 700 a 1990 zł miesięcznie. Jak podkreśla Marek Obuchowicz: Nasze ceny są konkurencyjne w stosunku do kosztów wynajęcia kawalerki w mieście. W zależności od umiejscowienia do wynajęcia jest od 300 do 500 miejsc.

Przeczytaj także:  Jeziora narodową dumą Polaków. KAYAK.pl podpowiada, gdzie znaleźć te najczystsze

Prywatne akademiki tylko dla studentów?

Z reguły w trakcie roku akademickiego mikroapartamenty są wynajmowane wyłącznie studentom na zasadach wynajmu długoterminowego. Aktualnie w Gdańskim Harwardzie pokoje zamieszkiwane są głównie przez polskich studentów, ale wzrasta zainteresowanie ze strony studentów zagranicznych (głównie z Białorusi, Indii i Ukrainy). Na tej podstawie władze lokalu szacują, że udział zagranicznych studentów w wynajmie w przyszłym roku akademickim będzie oscylować na poziomie 25 proc. Okres wakacyjny rządzi się nieco innymi prawami. Większość studentów wraca na wakacje do domów, więc sporo miejsc w akademikach się zwalnia. Wtedy to apartamenty zamieszkiwane są również przez turystów odwiedzających miasta. Zazwyczaj jest to kilkudniowy wynajem krótkoterminowy.

avatar
  Obserwuj  
Informuj o